Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/samur/public_html/blog.old/wp-includes/cache.php on line 36

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/samur/public_html/blog.old/wp-includes/query.php on line 21

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/samur/public_html/blog.old/wp-includes/theme.php on line 540
s@murtnik

Project Manager – inne ujęcie w game devie?

6 października 2008

Na jednym z wykładów moją uwagę przykuła dyskusja na temat roli Project Managera (kierownika) w zespole. Najbardziej zaintrygowała mnie sama pierwsza, podobno najważniejsza zasada zarządzania projektem:

Praca managerów jest specyficzna, tzn. różna od tej, którą wykonują inni pracownicy (członkowie zespołu, którzy nie są managerami). Managerowie raczej kierują pracą innych osób niż sami wykonują konkretne zadania. czytaj dalej »

Popularity: 33% [?]

[Rec]

16 sierpnia 2008

Mój znajomy był przede mną i stwierdził, że słaby film. Normalnie bym się tym zbytnio nie przejął - ale on sam lubi tego reżysera, i zrobił na nim ogromne wrażenie Sierociniec. Ale nie dałem się, musiałem sam go zobaczyć. Tak, więc oto moje wrażenia:

Moim zdaniem to bardzo dobry film grozy. Jest to, więc całkiem inny film niż Sierociniec, czy Labirynt Fabuna tegoż reżysera. Tutaj się boimy, ciągle czujemy napięcie, a akcja rozwija się coraz szybciej i szybciej… To co ma wspólnego z resztą filmów tego reżysera to fakt, że jest rzeczywisty. Może nie w pełni (bo resurekcja nie kojarzy mi się z opętaniem), ale gdyby nie to, to dla mnie film opowiada historię, która mogłaby się naprawdę wydarzyć. Chemia + kościół (wymiar duchowy).

To nie jest horror typu: 7 dziewczyn wchodzi do jaskinii, wychodzi tylko jedna. Nie - to jest film, który niczym dobry rollercoaster przeprowadza nas przez coraz szybszą serię: spokój - napięcie - strach, gdzie mamy chwilę na wytchnienie, na zastanowienie się z bohaterami: co się tutaj k… dzieje?!

Nie wiem, co jeszcze napisać… Ja nie cierpię horrorów, które nie mają praktycznie żadnej historii. Nie cierpie horrorów amerykańskich, gdzie bohaterowie zastanawiają się co zrobić, kiedy z tyłu naciera na nich armia bestii… Tutaj reakcje, wszystko jest po prostu rzeczywiste. Sam koniec też mnie nie zawiódł - chociaż zdążyłem polubić Angele, a więc naszą panią reporterkę. Tak więc dobrze, że to się tak skończyło (a może to wcale nie koniec???). To też kolejny dowód na to, że ten film ma historię.

Wśród wychodzących ludzi słyszałem kilka rozmów, z których wynika nie mniej, nie więcej niż, że: film się podobał, niektórych nieźle przestraszył, dla niektórych był to najlepszy film tego reżysera.

Dla mnie to kolejny dobry film tego Pana. Nie najlepszy, bo tutaj u mnie palmę pierwszeństwa ma Sierociniec. W każdym razie… Z nicierpliwością czekam na kolejne filmy tegoż reżysera! Bo są… zaje… świetne ;)

Popularity: 27% [?]

My nie informatycy!

1 sierpnia 2008

~~

Jakby tutaj zacząć. Irytuje mnie, kiedy ktoś generalizuje do tego stopnia, że nazywa mnie informatykiem. Mi to określenie kojarzy się z programistą, z kimś zajmującym się hardware, z jakimś inżynierem programowania, ale nie… z game designerem! Bo przecież nasza praca to nie zawsze nawet musi być siedzenie i dłubanie w kodzie skryptu, bo game designerów, którzy w pracy nie tylko projektują, ale i implementują jest naprawdę malo. No oczywiście zawsze może nam się trafić skryptowanie, ale gdzie temu do programowania silniku graficznego, interfejsu, czy logiki gry.

Ja nie chce być brany za informatyka, bo nie uważam, abym nim był. Jestem projektantem, kreatorem, kimś kto łączy software ze sztuką. Kto składa z elementarnych klocków gameplay, który potem cieszy graczy (przynajmniej tak być powinno, a jak będzie nigdy nie wiadomo). Poza tym zwracam uwagę, że game designer nie musi projektować gier komputerowych. Wystarczy pograć w gry planszowe, aby się przekonać, że game design nie zawsze idzie w parze z informatyką…

To tyle tej krótkiej refleksji ;)

Popularity: 41% [?]

Earth! Earth! Whhhat?!

24 lipca 2008

Nie whhhat tylko: Wallie, czyli najnowsze dzieło studia Pixar. Oglądałem w wersji cyfrowej w kinie także z ciekawości, żeby zobaczyć czym taka wersja różni się od wersji normalnej, kinowej. Może nie wszyscy z Was spotkali się już z takim podziałem, rozgraniczeniem… Bo to chyba jeszcze nowość, że kina oferują nam już nie tylko sam film, ale jeszcze różne jego wersje, więc o tym też tutaj napiszę…

No więc tak… Film przykuwa uwagę już od samego rozpoczęcia. Co prawda zamiast Walliego powitał nas jakiś magik z królikiem, co okazało się mała animacją Disneya, którą wyświetlona nam w pełni… chyba, jako prezent? Nie wiem, ale była śmieszna, ciekawa - prosimy o więcej takich prezentów ;)

Wracając do Walliego wizja Ziemi, jaką roztaczają przed nami twórcy jest porywająca i o ile niektóre rzeczy wydają nam się dziwne to zaraz stają sie nadwyraz jasne wraz z postępem akcji. Spójny, oryfinalny świat to na pewno cecha tego filmu i chociązby dla tego warto go obejrzeć. Takiego post-apo jeszcze nie było ;) Chyba, że był ale ja o tym nie wiem?

Do tego główna postać, czyli sam Wallie. Majstersztyk… Co prawda może niektóre sceny uczuciowe mogą wydawać się dziwne, ale te same odczucia mam oglądając jakąkolwiek dobrą komedię romantyczną… Więc moim zdaniem: Tak, Wallie ma iście prawdziwie ludzki wymiar. A do tego E-v-a. Historia bardzo ciekawa, może troche przerysowana, ale to chyba dlatego, że to bajka…

W każdym razie bajka dobra. Bajka dla dzieci i dorosłych. Bajka, która ożywi nasze serca i wniesie trochę radości do naszego życia, a dla bardziej dociekliwych, przyniesie również refleksje na temat przyszłości Ziemi, przyszłości naszego świata. Jest to więc rasowa bajka, z której można nawet wysnuć sensowny morał.

EDIT: I jeszcze jedno. Moim zdaniem świetne jest to, że w pewnym momencie to nie tylko Wallim się przejmujemy, czyli to nie tylko on jest tutaj bohaterem. Jest o wiele większy bohater, którego się wyczuwa, a mianowicie: Ziemia! ;)

Polecam! Polecam! Polecam! ;)

A co do wersji cyfrowej…

To ciężko mi się wypowiadać, bo kinowej wersji nie widziałem - tej normalnej, ale chyba rzeczywiście jakość grafiki jest lepsza, może i wyraźniejsza… W każdym razie oglądało się to fajnie i myślę, że każdy będzie miał fun na tym filmie niezależnie od wersji na jaką pójdzie :)

A dla wytrwałych prezent…

Którym jest link: http://gamedeveloper.texterity.com/gamedeveloper/2008careerguide/

Myśle, że poleciłbym zapoznanie się z tym okolicznym wydaniem gazety game developer magazine niezależnie, czy się jest w branży game dev, czy też się chce tam być :)

Można podpatrzyć zarobki u naszych zagranicznych kolegów… Ale ja polecam szczególnie zapoznanie się z artykułem nt. pytań rekrutacyjnych. Wszystko, co jest tam napisane jest bardzo trafne, także w polskiej branży. Inaczej mówiąc te same pytania usłyszycie na rozmowie w CDPie, w Codeminion, czy w każdym innym studiu, które poważnie myśli o rekrutacji. Dlatego myślę, że warto się przygotować lub chociaż poznać co nas czeka.

Popularity: 30% [?]

Dwa rozne feele, ten sam gameplay?

6 lipca 2008

Czyli? Sacred 2: Fallen Angel VS Diablo III.

Nie będzie to typowy artykuł, jaki zdarzało mi się tutaj pisać o game designie. Obejrzycie ze mną dwa gameplay teasery, i jak mam nadzieję zobaczycie to, co zobaczyłem w nich ja i ziemek, który zaserwował mi tą małą lekcję za co mu dziękuję ;)

czytaj dalej »

Popularity: 30% [?]

DniFantastyki.pl - byłem, grałem, słuchałem, kupiłem.

29 czerwca 2008

Już w ten piątek odwiedziłem Leśnicę, w poszukiwaniu zamku, który miał gościć dnifantastyki.pl. W tym miejscu powinien wspomnieć o tym, że dzięki ziemkowi mogłem wcześniej wyjść z pracy, aby jeszcze zdążyć na otwarcie owych Dni. Jednak nie udało się - okazało się, że pociąg o tej godzinie został zawieszony. I tak oto pojechałem dopiero tym o 17:55. Po drodze miałem jeszcze kilka przygód, ale to nie jest tutaj ważne…

czytaj dalej »

Popularity: 27% [?]

Trójca filmowa

24 czerwca 2008

Nie skonfigurowałem jeszcze odpowiednio mojego komputera, więc formatowanie tego posta może być zaburzone. Jak znajdę chwilkę, to zainstaluje MS Live Writer, którego polecam :)

No dobra - do rzeczy. Właśnie wróciłem z filmu, który znowu sprawił, że zacząłem na nowo wierzyć w świetne, nowe filmy. Tutaj słowo: nowe jest bardzo znaczące, bo w potęgę filmów jak najbardziej wierzę; jedynie teraz mamy jednak sporo sheetu. Na szczęście nie udało mi się na niego trafić. Polecę trzy filmy, które polecam, aby padły Waszym kinowym łupem. Są to:

  • Nowy, wcale nie gorszy Indiana Jones: “Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” :
    • Ten kto nie oglądał ten trąba ;) Jak dla mnie klasyka filmu przygodowego. Stary, dobry Indiana w jak najlepszej formie. Nie mam dobrego porównania, bo niestety starszych części zbytnio nie pamiętam… Ale nie chodzi przecież o to. Ten film był tylko i wyłącznie przyjemnością :) No i nigdy chyba nie zapomnę sceny, w której formuje się alien. Max :)
    • Polecam go, jak najbardziej. Warto też zwrócić na niego uwagę game designerów. Tak, ponieważ moim zdaniem jest tam kilka ciekawych lekcji, które z powodzeniem możemy wykorzystać. Zresztą, już w kilku dobrych książkach o game design filmy spod znaku Indiana były wzorem czystej zabawy. Więc warto obejrzeć, chociażby aby lepiej rozumieć książki, które mam tutaj na myśli.
  • Zdarzenie (”The Happening”) - ten film sprawi, że niektóre ‘istoty’, które otaczają Was zewsząd na dworze nabiorą bardziej przerażającego, innego wymiaru. Dla mnie ten film wymiata. Moim zdaniem jeden z lepszych filmów katastroficznych tego typu, jaki oglądałem. Do tego źródło kilku inspiracji…
  • I na koniec film, z którego przed chwilą wróciłem: ‘Sierociniec’ twórcy ‘Labiryntu Fauna’. Powiem jedno: WOW! Ten film to piękna opowieść, która miejscami po prostu wgniata w fotel. Jakaś dziewczyna na sali kinowej zaczęła się histerycznie śmiać… więc to coś znaczy ;) No i do tego miażdżące, całkiem zaskakujące zakończenie. Coś pięknego.

Więc tak oto znowu uwierzyłem w kinowe hity… Byle więcej takich filmów.

PS. Sory wszystkich czytelników, którzy myśleli, że napisałem coś o GD. Niedługo pojawi się kolejny artykuł :) Mam już o wiele więcej czasu. Poza tym może ten post przełamie złą passę. Być może niedługo także możecie się spodziewać całkiem nowej szaty graficznej… W każdym razie u mnie wszystko dobrze. Pracuje jako game designer dla CantStopGames.com. Tworzymy grę webową mmorts z elementami rpg, która zatrzęsie rynkiem gier webowych. Jestem tego prawie pewien :)

Zapraszam do komentarzy tych, którzy też widzieli któryś z tych filmów. Chętnie poznam Wasze opinię. Jeszcze jedno, dajcie znać, czy bylibyście zainteresowani artykułem na temat gier planszowych? Tego, w które z tych, które poznałem, warto zagrać? I tego, jak one się odnoszą do projektowania gier w ogóle? 

Popularity: 28% [?]

CantStopGames?

5 maja 2008

Post z cyklu: migawki z mojego życia. Bo tak oto podjąłem decyzję już jakiś czas temu. O samej decyzji nie warto pisać, prawda? W ogóle potraktujcie ten post, jako formę rozpisania… ;) A tak na serio, kontynuując mój wywód podjąłem decyzję już dawno, postawiłem na rozwój w CantStopGames właśnie. I nie ważne, że to Wrocław ;) W końcu nie na darmo w swoim CV napisałem, że jestem homo mobilis, czy jakoś tak… W każdym razie wiadomo chyba o co chodzi.

Wrocław mi się podoba. Odwiedziłem go już kilka razy w przeszłości – na więcej lub mniej. Jestem tutaj właściwie drugi dzień. Będzie ponad te 50h spokojnie. Zdążyłem już być na koncercie ze znajomym za co mu dziękuję ;) Polecam posłuchać Wam: Happysad. No i oczywiście zdążyłem zacząć pracę ;) Ogólnie wrażenia pozytywne :) Znam już jako tako projekt nad, którym będę pracował no i czekam na więcej… To chyba tyle, co mam Wam dzisiaj do napisania.

Ogólnie następny post będzie ciekawszy, bo nikogo nie interesuje tak naprawdę moje życie, prawda? ;) Następny post planuje o problemach związanych z prowadzeniem / realizacją projektów zdalnych. Myślę, że dla wielu to ciekawy temat, który warto poruszyć… Pozdro z Wrocka dla wszystkich czytających, którzy we mnie nie zwątpili ;)

Popularity: 27% [?]

Swiateczne rozmyslania

24 marca 2008

Tytuł mówi sam za siebie. Poznałem tak wiele nowych rzeczy, wpadłem na tak wiele nowych pomysłów, że aby Wam to wszystko przekazać, musiałbym postować nowego posta co te kilka godzin, zaczynając od soboty, a właściwie to i już od piątku… Dlatego dzisiaj będzie wiele rzeczy naraz, we właściwym im skrócie ;)

czytaj dalej »

Popularity: 51% [?]

Moje 5 dni z MaxEd2 (Max Payne 2 developer tools)

12 marca 2008

Wstępniak, czyli o czym to będzie?

Tak, jak w tytule poświęciłem kilka dobrych dni na poznanie najważniejszych narzędzi do modyfikacji Max Payne 2 (do tworzenia do niego własnych modów), oraz na implementację własnego konkretnego mini-levelu. Nie będę na razie zdradzał, po co mi to było…

W każdym razie stwierdziłem, że dokumentacja, tutoriale uczące modowania Max Payne 2, nie rozwiązują wszystkich problemów lub też napisane są bardzo pobieżnie (szczególnie informacje po polsku), dlatego postanowiłem opisać tutaj swoje doświadczenia. Mam też nadzieję, że pomogę niektórym w szybszym rozwiązaniu niektórych specyficznych problemów, zaoszczędzając im sporo cennego czasu. To tyle tytułem wstępu. czytaj dalej »

Popularity: 100% [?]